Jak wygląda praca nad głosem, czyli emisyjna sinusoida

Emisyjna i emocjonalna sinusoida, czyli jak wygląda praca nad głosem?

 

Jak wygląda praca nad głosem – to pytanie zadają sobie nie tylko osoby, które dopiero myślą o rozpoczęciu nauki emisji głosu, lecz także ci, którzy już jakiś czas uczą się śpiewu lub mowy. Proces nauki zarówno dla mowy, jak i śpiewu jest bardzo podobny – można dostrzec pewne analogie oraz schematy i odnieść do mówców oraz wokalistów. Czy praca nad głosem jest rozwojem stałym, spokojnym czy dynamicznym i można dostrzec w niej pewnego rodzaju sinusoidę? Czy wzloty i upadki techniczne są nieodłącznym elementem rozwoju wokalnego? Co ma z tym wspólnego sinusoida? Jeśli przeżywasz aktualnie spadek formy, wydaje Ci się, że przestałeś się rozwijać wokalnie lub z zakresu emisji głosu mówionego, czujesz, że z Twoim głosem dzieje się coś dziwnego, nie panujesz nad nim, a w głowie pojawia się milion myśli – ten artykuł jest właśnie dla Ciebie.

 

Jak wygląda praca nad głosem – plan

Pracując nad własnym głosem musisz sobie uświadomić, iż jest to praca na „żywym organizmie” – nie można wszystkiego dokładnie zaplanować, przewidzieć czy mieć pod pełną kontrolą. Wsparcie profesjonalnego nauczyciela z pewnością może dodać Ci otuchy, uspokajać i sprawiać, że masz obok siebie kogoś, kto doskonale rozumie, co się dzieje z Twoim głosem w danym momencie, a także jest w stanie rozwiać Twoje wątpliwości czy lęki. Oczywiście Twój głos jest Twój – ale czy rzeczywiście miałeś okazję go poznać? Czy wiesz jak reaguje na próby zmiany barwy, wolumenu, wysokości dźwięku lub nawet sytuacje stresujące?

Jak wygląda praca nad głosem – emisyjna sinusoida

Początek nauki śpiewu lub mowy można porównać do budowania z kimś relacji – nikt z nas nie wie, jak dokładnie zachowa się, gdy nagle zostanie ugodzony strzałą Amora, gdy w jego życiu pojawi się ktoś, kto wywróci wszystko do góry nogami, kto będzie odciągać myśli od pracy, która była do tej pory najważniejsza na świecie lub pokaże nam nasze własne braki i niedoskonałości. Rozpoczynając pracę nad głosem stawiasz siebie oraz swój głos w zupełnie nowej, nieznanej Ci sytuacji i tak samo jak nie wiesz, jak zareagujesz na to, gdy przyznasz się przed sobą, że Twoje serce zabiło mocniej na czyjś widok, tak samo nie jest możliwe przewidzenie tego, jak zachowa się Twój głos, który pozna nowy sposób oddychania czy rezonowania. Twój głos działał w konkretny sposób przez wiele lat, być może nawet nieprawidłowy, lecz ma swoje nawyki. Możliwe jest, że na próby ingerowania w fonację czy sposób oddychania zareaguje buntowniczo i na chwilę nastąpi blokada, przestój w rozwoju. Jest też prawdopodobne, iż wskutek nauki odkryjesz w swoim głosie liczne jego niedoskonałości, problemy, wady – to również przyczyni się do chwilowego spadku formy czy nawet chęci kontynuowania pracy nad głosem. Tuż po rozpoczęciu nauki emisji głosu, otrzymując konkretne informacje Twój głos wykona ogromny postęp, wzbijesz się na własne wyżyny wokalne, lecz po pewnym czasie nastąpi trudny moment – wykres sinusoidy zacznie opadać. Być może utracisz kontrolę nad własnym głosem, nie będziesz w stanie przewidzieć jak się zachowa w danej sytuacji, jak wybrzmi konkretna wysokość dźwięku, nie będziesz mieć pewności, że będziesz w stanie coś powiedzieć lub zaśpiewać głośniej. Wydaje się to prawdziwym koszmarem i męką. Jeśli na tym etapie nie poddasz się, będziesz nadal trenować, to po pewnym czasie dostrzeżesz, że znów idziesz ku górze, że się rozwijasz, Twój organizm i głos zaczynają z Tobą współpracować. Licząc, że kryzys masz już za sobą będziesz nadal uczyć się nowych technik, zrozumiesz własny głos, poczujesz się już stabilnie, aż tu nagle – kolejny kryzys, który może być trudniejszy do przejścia niż wcześniejszy. Kolejny test wytrzymałościowy nie dla Twojego głosu, lecz przede wszystkim dla psychiki. I tak wygląda praca nad głosem – przypomina trochę sinusoidę, ten schemat, lecz czy jest to powód, by rezygnować z własnego rozwoju?

Jak wygląda praca nad głosem – emocjonalna sinusoida

Porównanie pracy nad głosem do początkowego etapu związku jest bardzo trafne. Ucząc się śpiewu lub mowy najprawdopodobniej pojawi się faza fascynacji, wielkich emocji, chęci, planów, marzeń, poczujesz, że rozwijasz się, że masz w sobie siły do intensywnych treningów do inwestowania w swój głos. Będziesz chciał każdą wolną chwilę spędzać na treningach wokalnych, z ogromną pasją będziesz opowiadać Twoim bliskim o tym, jak się rozwijasz, o swoich dalszych planach. Aż nagle pojawi się problem. Poczujesz wtedy, jak gwałtownie spadasz z tej górki. Im szybciej wzbiłeś się w powietrze, tym bardziej bolesny jest ten upadek. Teraz właśnie jest najtrudniejszy etap, gdyż pojawia się pytanie: walczyć dalej czy lepiej odpuścić? Jest to moment, gdy najwięcej osób rezygnuje z dalszej nauki śpiewu lub mowy. Podobnie przecież jest w budowaniu relacji – jakże łatwo odpuścić, gdy na początku pojawią się pierwsze trudności, gdy zakończy się etap ślepej fascynacji, a do emocji dołączy też ta racjonalna część osobowości, gdy jeszcze nie zainwestowało się aż tyle, byle „chciało się walczyć”, a te kilka zmarnowanych tygodni można jakoś „przeboleć”. Początki bywają trudne, pierwsze kłótnie, pierwsze dostrzeżenie wad partnera, pierwsze ciężkie rozmowy, pierwsze negocjacje – tak samo dzieje się w pracy nad głosem, ale kolejne problemy już nie wydają się „takimi tragediami”, gdyż najbardziej bolesny jest etap docierania się. Pracując nad głosem również musisz dotrzeć się z samym sobą oraz własnym głosem – ustalić swoje cele, priorytety, potrzeby, pogodzić się z własnymi niedoskonałościami, lękami, przeszłością wokalną (jeśli ją posiadasz), z własnymi demonami (złymi doświadczeniami). Zastanawiasz się, czy emocjonalnie jesteś w stanie udźwignąć te wielkie emocje, jakie będą Ci towarzyszyć w czasie pracy nad głosem? W kolejnych etapach dalej można dostrzegać tę sinusoidę, lecz mając świadomość jej występowania można odpowiednio przygotować się psychicznie, a także z czasem jej fale stają się coraz mniejsze, aż czasem niezauważalne, a nauka śpiewu lub mowy jest stabilnym procesem, gdzie powoli pniesz się ku górze.

Jak wygląda praca głosem – porada

Choć początkowo ta sinusoida może przerażać, to samorozwój przynosi o wiele więcej korzyści. Popatrz ilu cudownych ludzi nie miałbyś obok, gdybyś zrezygnował z nich przy pierwszym kryzysie, przy pierwszej opadającej fali sinusoidy, ile wspaniałych chwil byś nie przeżył, ile szczęścia byś nie doświadczył. To nie te fale sprawiają, że nie czujesz się stabilnie pracując nad głosem, lecz Twoje negatywne myśli, brak wiary w siebie i własne możliwości. Nauka emisji głosu układa się w w swego rodzaju sinusoidę, lecz możesz z niej czerpać radość, cieszyć się postępami, dzielnie pokonywać swoje słabości, możesz codziennie sobie udowadniać jak silnym i pracowitym człowiekiem jesteś, który potrafi walczyć o siebie i swoje marzenia.