Motywacja do trenowania śpiewu

Motywacja do trenowania śpiewu

Motywacja do trenowania śpiewu to coś, co jest niezbędne szczególnie na początku budowania swojej wokalnej drogi. Dowiedz się, jak samemu motywować się do treningów wokalnych, by szybko osiągnąć wymarzony cel, czyli piękny, silny i zdrowy głos. Trenowanie śpiewu i wszystkiego co z nim związane (a więc aparatu artykulacyjnego, oddechu, przestrzeni rezonacyjnych) ma kluczowe znaczenie dla tempa rozwoju oraz jakości śpiewu. Najważniejszym na początku w nauce śpiewu jest jak najszybsze dojście do pewnego poziomu, w którym opanujesz podstawy podstaw – wtedy dopiero zaczyna się cała zabawa śpiewaniem i właściwy proces rozwoju.

Motywacja do trenowania śpiewu to kontynuacja pierwszej części artykułu: motywacja do śpiewania, gdyż temat ten jest bardzo obszerny. Nadal zgłębiamy temat motywacji na początkowym etapie przygody młodego wokalisty (stażem).

Motywacja do trenowania śpiewu – wymówki

Musisz poznać wroga, by z nim wygrać walkę, więc warto dowiedzieć się, jakie świetne wymówki tworzysz i jak perfekcyjnie je usprawiedliwiasz, by nie przyznać się przed samym sobą, że zwyczajnie Ci się nie chce trenować, bo wolisz odpocząć czy poleniuchować. A co się stanie, gdy wszystkie powody, dlaczego nie trenujesz śpiewania okażą się błahostkami lub nawet małymi kłamstewkami? Czyżbyś wtedy musiał się zmotywować do działania, aby nie powiedzieć sobie: jestem leniwy, łatwo się poddaję? To zaczynamy listę wymówek, by nie trenować.

Motywacja do trenowania śpiewu – brak czasu

Brak czasu to ulubiona wymówka wszystkich dotycząca wszystkiego, nieważne czy to w życiu prywatnym czy zawodowym. Szefowi w pracy mówisz, że nie miałeś czasu dokończyć projektu, w szkole Pani nauczycielce, że nie miałeś czasu zrobić zadania, rodzicom opowiadasz bajki, że nie nauczyłeś się na sprawdzian, bo oczywiście nie było czasu, klientowi nie odpisałeś na ważnego maila z tego samego powodu, zaś dziewczynie z którą zacząłeś się spotykać też wmawiasz, że nie miałeś czasu odpisać na wiadomość na Messengerze, bo nie miałeś czasu. Permanentnie nie masz czasu na nic – to jak odnajdujesz czas na to, by żyć? Naprawdę nie znalazłbyś 3 minut na rozmowę z dziewczyną? W ciągu całego dnia nie masz nawet tych 5 minut, by odczytać i odpisać na maila? Ciągle siedzisz w pracy, lecz nie było czasu na dokończenie projektu? W roku szkolnym mając jeden jedyny obowiązek: chodzenie do szkoły można nie mieć czasu na to, by 2 godzinki przysiąść do nauki? Pora to powiedzieć: brak czasu to jedna wielka ściema! Mamy czas na spokojne przygotowywanie posiłków, na długi prysznic lub kąpiel, na ulubiony serial czy ciekawą książkę, na zabawy ze zwierzakami czy spotkanie z przyjaciółkami, lecz twierdzimy, że właśnie na TĘ JEDNĄ CZYNNOŚĆ już nie znajdziemy w naszym grafiku czasu. Musisz być z sobą szczery: brak czasu to najwygodniejsza wymówka, a czasem może nawet modna, gdyż w dziś brak czasu uznawany jest za oznakę pracowitości i dobrobytu, a tak to niestety nie działa. Brakiem czasu staramy się uniknąć konsekwencji naszego lenistwa, zapominalstwa czy zaangażowania.

Motywacja do trenowania śpiewania – brak możliwości trenowania

Kolejną genialną wymówką jest brak możliwości skupienia się na trenowaniu, czyli brak odpowiednich warunków w domu, by spokojnie ćwiczyć, a przecież nie każdy trening musi oznaczać krzyki i hałasy takie, że będzie słychać na całym osiedlu. Jeśli niektórzy mogą w małym pokoju zrobić trening fizyczny i naprawdę efektywny, to czy jest możliwe, że w tym samym pomieszczeniu nie da się trenować śpiewania, bo… jest za małe? Czy naprawdę, by ćwiczyć oddech musisz zakupić matę, gdyż nie możesz trenować przepony leżąc na podłodze lub dywanie? Czy rzeczywiście gdy tylko zaczniesz delikatnie mruczeć, Twoi sąsiedzi będą wzywać policję? Czy uważasz, że Twoje rodzeństwo wiedząc, że uczęszczasz na zajęcia wokalne, nie jest świadome, że w domu musisz czasem pośpiewać lub zrobić ćwiczenia? Brak możliwości trenowania z powodu niewłaściwego pomieszczenia, złej akustyki, współlokatorów, sąsiadów, złej lokalizacji, cienkich ścian, braku specjalnych sprzętów to zwyczajna wymówka. Dla chcącego, nic trudnego. Naprawdę nie możesz trenować w domu? Poproś najlepszą przyjaciółkę lub znajomego o pomoc, wynajmij salę prób choć na godzinę w tygodniu, poćwicz w aucie, jedź na działkę, zaplanuj swój grafik tak, by trenować, gdy domownicy są poza mieszkaniem lub porozmawiaj z własnym trenerem wokalnym, by pomógł Ci rozwiązać ten problem, który najprawdopodobniej nie istnieje, lecz jest wymówką.

Motywacja do trenowania – lęk przed błędem

“Nie trenuję, bo boję się, że źle to zrobię” – nauka polega też na tym, by popełniać błędy. One są potrzebne, co więcej pomagają Twojemu nauczycielowi odkrywać prawdę o Twoim głosie, a to skutkuje ćwiczeniami idealnie dopasowanymi do Twoich potrzeb. Błędy wskazują drogę, którą nie możesz podążać. Wyobraź sobie, że jesteś w lesie, którego nie znasz, ale wiesz, że za kilometr będzie schronisko lub obozowisko (Twój cel). Idziesz i nagle widzisz rozwidlenie dróg, lecz na szczęście po przejściu 50 metrów na każdej z nich czekałaby tabliczka z napisem “dobra droga” lub “zła droga” – wystarczy się cofnąć kawałek i spróbować kolejnej ścieżki. To dużo lepsze niż pozostanie w miejscu i czekanie tak do zmroku. Warto spróbować odnaleźć właściwą drogę, zaryzykować niż biernie czekać na cud. Nawet jeśli popełnisz błąd, Twój nauczyciel śpiewu szybko wyjaśni Ci, co źle robiłeś, pokaże jak prawidłowo trenować i będziesz mógł się rozwijać. Nie ćwicząc samodzielnie w domu jesteś biernym uczestnikiem Twoich zajęć wokalnych – tracisz czas energię i zasoby finansowe, gdyż czekasz na cud. Bez trenowania nie będzie efektów – to proste. Nie obawiaj się błędów lub nie zasłaniaj się kolejną wymówką, tylko ćwicz.

To tylko przykładowe wymówki, by usprawiedliwić siebie w swoich oczach. Każdy człowiek może mieć swoje własne idealne wymówki: inne priorytety, rodzinę, liczne obowiązki czy brak chęci bycia profesjonalnym, zawodowym wokalistą. Nieważne jak genialną masz wymówkę, to i tak jedynie wymówka. Chcesz rozwinąć się wokalnie? Musisz odnaleźć w sobie tego swojego wewnętrznego leniuszka i kazać mu…opuścić Twoje życie, bo Ty chcesz od życia więcej, bo jesteś w stanie to zrobić, bo masz tyle energii i motywacji, by walczyć o siebie i rozwijać się (wokalnie).