Utrata głosu – czy można stracić głos pod wpływem negatywnych emocji?

Utrata głosu może mieć formę całkowitą (afonia) i z reguły dotyczy osób chorych fizycznie (jedynie w skrajnych przypadkach może mieć podłoże psychiczne) lub częściowe i wtedy, gdy nie jest skutkiem infekcji można podejrzewać, że jest skutkiem negatywnych emocji, złego stanu psychicznego czy ciężkich wydarzeń w życiu wokalisty lub mówcy. Dziś nie będziemy zajmować się chorobami fizycznymi i skrajnymi przypadkami, a utratą głosu, która może spotkać każdego z nas, gdy pojawią się silne negatywne emocje. Czy wiesz, że pradopodobnie w swoim życiu już wiele razy doświadczyłeś utraty głosu na tle psychicznym? Dopiero ucząc się śpiewu lub mowy zaczynasz obserwować siebie, swój głos, jego kondycję oraz brzmienie i być może dopiero teraz dostrzegłeś, że coś się stało, że głos nie działa jak dawniej, że nie brzmi dobrze. Podejrzewasz, że częściowo straciłeś głos pod wpływem negatywnych emocji? Niepokoi Cię brzmienie głosu? Zastanawiasz się, jakie to wydarzenia mogą mieć odbicie w głosie i jak to możliwe, że stan psychiczny zmienia głos?

Utrata głosu – wpływ emocji na głos

Głos ludzki jest niezwykle delikatnym instrumentem, na jego prawidłowe działanie ma wpływ nie tylko stan fizyczny, lecz również psychika. Mówienie i śpiewanie są to czynności psychofizyczne, a więc do właściwego funkcjonowania konieczna jest równowaga i zdrowie ciała i ducha. Pod wpływem negatywnych emocji krtań się mocno napina, struny głosowe nie pracują standardowo, a oddech ulega spłyceniu, ponadto gdy człowiek jest smutny, wówczas nie działają górne rezonatory, co znacząco oddziałuje na barwę głosu – staje się ona matowa. Wskutek negatywnych emocji mówca lub wokalista opada sił, traci się energię ciała i odpowiednie napięcie mięśniowe, a więc nie ma możliwość, by dobrze funkcjonowało podparcie oddechowe – głos jest słaby, bez sił. Emocje mają ogromny wpływ na głos, niestety te negatywne mogą intensywnie zaburzyć działanie głosu, a nawet sprawić, że przez jakiś czas mimo wiedzy, praktyki i świadomości w zakresie emisji głosu, nie będzie on brzmiał jak dawniej.

Utrata głosu – wydarzenia, które sprawiają, że tracimy głos

Na głos mogą wpłynąć wszelkie negatywne wydarzenia, które sprawiają, że jesteśmy smutni, zdołowani, wywołują łzy, sprawiają, że przez kilka dni czy tygodni na twarzy nie pojawia się uśmiech, a nasze oczy już nie mają tych radosnych iskierek, jak dawniej – mogą powodować częściową utratę głosu. Śmierć, choroba bliskich lub własna, rozstanie z partnerem, odejście przyjaciela lub przyjaciółki, utrata kogoś, kto był ważny, nagły brak stabilizacji finansowej, życiowej czy emocjonalnej. Te wszystkie zdarzenia są czymś, co jest nierozerwalnie związane z życiem, a więc zdarzają się każdemu z nas. To wskutek cierpienia psychicznego, lęku, tęsknoty, bólu, samotności i niezrozumienia tego, jak potoczyło się życie, możemy stracić (choć częściowo) głos. Jeżeli spotkało Cię nieszczęście to najważniejsze jest byś uświadomił sobie, że masz prawo czuć się gorzej, a Twój głos niestety będzie lustrem Twojego samopoczucia i nie oszukasz ani samego siebie, ani Twojej krtani czy fałd głosowych. Tempo i głębokość Twojego oddechu również będą codziennie przypominać Ci o tym, że czujesz się źle. Możesz nawet stracić głos, nie być w stanie swobodnie mówić czy śpiewać, możesz poczuć, że głos ugrzązł w gardle na wiele dni a nawet tygodni. Co zrobić, gdy spotkają Cię przykre wydarzenia – co dokładnie może się stać z głosem i czy możesz jakoś sobie pomóc?

Utrata głosu – objawy

Wskutek złego stanu psychicznego głos może nie funkcjonować prawidłowo lub nawet pojawiać się częściowa afonia, oto najczęstsze objawy “utraty głosu wskutek złego stanu psychicznego”:

– suchość w gardle

– napięcie, uniesienie i ból krtani

– chrypka

– utrata dźwięczności głosu

– obniżenie głosu

– osłabienie głosu (nieumiejętność głośnego mówienia i śpiewania)

– płytki oddech (skrócenie fazy wydechowej)

– ucisk w klatce piersiowej

– brak elastyczności mięśni międzyżebrowych oraz przepony

– utrata podparcia oddechowego

– wrażenie zapowietrzonego głosu (szmery, chuchana emisja głosu)

– brak możliwości kontrolowania rezonansu

– nieaktywne rezonatory nasady (dźwięk traci dźwięczność)

– zmniejszenie aktywności aparatu artykulacyjnego (pogorszenie dykcji)

– częściowa afonia, czyli wydobywanie dźwięków z ogromnym wysiłkiem

– brak sił i chęci do mówienia i śpiewania

– wyraźne osłabienie wszystkich narządów biorących udział w fonacji, oddychaniu czy rezonowaniu

Utrata głosu – co robić?

Spotkało Cię nieszczęście, masz w sobie ogromne pokłady smutku, żalu i przeżywasz stratę – Twoja kondycja psychiczna jest bardzo słaba. To nie jest dobry czas, byś wymagał od siebie świetnej formy głosowej, byś występował publicznie, prowadził konferencje czy koncertował a nawet intensywnie używał głosu. Przede wszystkim potrzebujesz odpoczynku oraz czasu – z każdym dniem Twój stan psychiczny powinien się poprawiać, a wraz z nim Twój głos, który jest autentycznym obrazem Twojego zdrowia psychicznego, emocji, nastrojów. Możesz oszukiwać, wmawiać wszystkim dookoła, że świetnie sobie radzisz, a nawet szukać pozytywów tej sytuacji (dobrze, że się rozstaliśmy, przecież do siebie nie pasowaliśmy itp.), lecz własnego organizmu, swojego głosu nie możesz okłamać. Jeśli nie radzisz sobie w nowej codzienności, cierpisz, czujesz psychiczny ból, rozdarcie – Twój głos nie będzie brzmiał jak wtedy, gdy byłeś szczęśliwy czy zwyczajnie było dobrze. Nie staraj się na siłę wrócić do formy pod względem mowy czy śpiewu. Daj sobie czas. Czas leczy rany i uleczy również Twój głos. Odpoczywaj, wsłuchaj się w siebie i nie zmuszaj się do żadnych aktywności (nawet jakichkolwiek ćwiczeń głosowych) – na to przyjdzie pora, gdy Twoje serce przestanie krwawić, poczujesz, że wraca do Twojego życia harmonia i spokój.

Utrata głosu wskutek negatywnych emocji, przeżyć, wydarzeń ma miejsce i trzeba ją zaakceptować, przyjąć jako nierozłączną część przeżywania żałoby, straty, po której pojawi się prędzej lub później ulga, pogodzenie się z rzeczywistością oraz chęć dalszej walki o siebie, swoje szczęście i piękny głos;)