Przesłuchanie wokalne

Przesłuchanie wokalne – pierwsza lekcja śpiewu

 

Przesłuchanie wokalne to temat, który ma ogromne znaczenie na początku drogi wokalnej – przesłuchuje pierwszy nauczyciel, przesłuchanie odbywa się też w szkole muzycznej czy Akademii. Czym jest ów przesłuchanie wokalne? Jaki jest jego cel? Czy jest możliwe, by jego wynik nie był adekwatny do umiejętności, talentu? Jakie są wady i zalety przesłuchania?

Przesłuchanie wokalne – co to jest?

Przesłuchanie wokalne to określenie często pojawia się w temacie pierwszej lekcji śpiewu (nieważne czy prywatnie czy w szkole muzycznej), ma na celu zweryfikowanie umiejętności kandydata czy nadaje się do nauki śpiewu. Takie przesłuchanie najczęściej polega na wykonaniu przygotowanego przez siebie wcześniej utworu (maksymalnie dwóch). Na podstawie tego występu nauczyciel ma stwierdzić, czy taka osoba posiada odpowiednie predyspozycje, słuch, możliwości głosowe czy tzn. „talent”. Przesłuchanie ma odsiać „złych kandydatów” i sprawić, że pedagog lub pedagodzy będą współpracować tylko z wokalistami, których jest sens kształcić.

Przesłuchanie wokalne – wady i zalety

Ogromną zaletą przesłuchania jest możliwość poznania kandydata – sam wybiera repertuar, tonację, podkład instrumentalny, wkłada w to emocje, uczucia, całego siebie, śpiewa najlepiej jak potrafi. To może powiedzieć wiele o nim jako przyszłym wokaliście, ale również człowieku. Nauczyciel ma prawo zdecydować czy chce współpracować z taką osobą. Wielką wadą przesłuchania wokalnego jest to, że to tylko chwila, krótki moment – czy można rzeczywiście poznać kogoś, jego możliwości, motywacje, pracowitość, elastyczność, reakcje na rady pedagoga w kilka minut? Przesłuchania wokalne wśród pedagogów mają wielu zwolenników, ale również przeciwników.

Przesłuchanie wokalne – opinia nauczycielki śpiewu

Przesłuchanie wokalne – te słowa wywołują we mnie wielkie emocje, przed oczami pojawiają się obrazy z dzieciństwa i czasów szkoły muzycznej, kojarzy mi się z ogromnym stresem, z drżeniem dłoni, przyspieszonym oddechem, szybszym biciem serca, z presją, jaką sama sobie tworzyłam.

Jestem zdecydowaną przeciwniczką przesłuchań, nawet teraz będąc po drugiej stronie – jako nauczycielka. Kimże jestem, by w kilka minut zadecydować o czyimś wokalnym losie? Czy mam prawo odrzucić kogoś tylko dlatego, że brzydko zaśpiewał piosenkę w czasie przesłuchania? Czy mam odmówić możliwości walki o własne marzenia tylko dlatego, że kogoś czeka dłuższa droga do sukcesu? Czy jestem nieomylna w swej ocenie?

Jesteśmy tylko ludźmi – wszyscy się mylimy, popełniamy błędy, działamy na siebie wzajemnie. Czy jestem w stanie po kilku minutach lub nawet godzinie stwierdzić, że ktoś rozwinie się wokalnie albo nie? Oczywiście mogę określić skalę głosu, barwę, błędy, problemy, stan zdrowia aparatu głosowego, aktywność rezonatorów czy jakość pracy mięśni oddechowych. Ale czy to wystarczy do tego, by uznać kogoś za „nadającego się” do nauki śpiewu? Czy mogę skreślić kogoś tylko dlatego, że lekko nosuje lub wybrał fatalną piosenkę?

Przesłuchanie wokalne – każdy zasługuje na swoją szansę

Jestem w stanie zrozumieć sens przesłuchań, gdy mowa o kształceniu sponsorowanym, o ograniczonej ilości miejsc w jakiejś wybitnej szkole dla profesjonalistów – i to jest ok. Zupełnie jednak nie rozumiem przesłuchań praktykowanych u prywatnych nauczycieli śpiewu. Jestem nauczycielką i czy mam sobie ułatwiać pracę współpracując jedynie z wybitnie utalentowanymi? Czy ktoś o przeciętnym głosie nie zasługuje na szansę, by móc się rozwinąć wokalnie? Czy mam skreślicz człowiekam nawet nie próbując mu pomóc, nie wyjaśniając mechanizmów, schematów?

Z doświadczenia wiem, że często pozory mylą. Ktoś, kto wydawał się trudnym przypadkiem, świetnie reagował na moje uwagi, uważnie słuchał porad, pilnie wykonywał ćwiczenia i… osiągał lepsze efekty niż ten „utalentowany uczeń”. Dlaczego? Najważniejsze w nauce śpiewu (jak i w wielu dziedzinach życia) jest zaangażowanie emocjonalne oraz konkretne działanie. Ten „gorszy kandydat” mając świadomość własnych niedoskonałości tego, że nie ma ułatwionej drogi do spełnienia własnych marzeń, był gotów podjąć to wyzwanie, ciężko pracować, cierpliwie czekać na efekty i całkowicie zaufać swojemu nauczycielowi, nie żałował inwestowania swojego czasu i energii. Dokładnie tak samo jest w przypadku uczniów, którzy wcześniej trafili na „złego nauczyciela śpiewu”, mają negatywne doświadczenia, liczne obawy, nie ufają, ale naprawdę chcą wierzyć, że tym razem są w dobrych rękach. I zazwyczaj wspólnie pracujemy nad zmianą podejścia do śpiewania czy rozmawiamy o tych wszystkich wątpliwościach.

Przesłuchanie wokalne – czy próbować?

Jeśli jesteś osobą początkującą, która chce rozpocząć swoją muzyczną przygodę a już na samym początku ktoś chce Cię testować, przesłuchiwać, oceniać czy określać czy się nadajesz lub nie, nie dając szansy, stawiając siebie w lepszej pozycji, patrząc na Ciebie z góry – odpuść takiego pedagoga i znajdź kogoś, kto w Ciebie uwierzy, kto jest gotów na wspólna pracę, rozmowy, zaangażowanie i nie zadowala się pójściem na skróty;)

Zasługujesz na to, by Twój nauczyciel uwierzył w Ciebie, wspierał Cię i pomagał wkraczać w ten nowy, nieznany, wokalny świat;)