Złe nawyki wokalne – co zrobić?

Złe nawyki wokalne – co zrobić?

 

Złe nawyki wokalne to temat, który pojawia się w życiu wokalisty jak grom z jasnego nieba, nie spodziewasz się, że ten problem może dotyczyć Ciebie, co więcej jeśli systematycznie ćwiczysz, starasz się, widzisz u siebie postępy wokalne, a nagle ktoś uświadamia Cię, że masz złe nawyki wokalne. To może zaboleć, dotknąć i sprawić, że zwątpisz w siebie, swoje możliwości wokalne czy sens kontynuowania przygody ze śpiewem. Co zrobić, gdy okaże się, że masz złe nawyki wokalne? Jak poradzić sobie z własną psychiką i tym, że czujesz się koszmarnie z tą świadomością? Co zrobić, gdy naprawdę nie chcesz przyznać się do błędów przed sobą i poprosić o pomoc pedagoga?

Złe nawyki wokalne – jak to się stało?

Złe nawyki wokalne mogą pojawić się nagle lub powoli rozwijać się z czasem, nabierając na sile i stając się Twoim „naturalnym sposobem śpiewania”. Każdy wokalista ma pewne predyspozycje głosowe do popełniania konkretnych błędów, związane jest to z budową aparatu głosowego, siłą podparcia oddechowego oraz aktywnością konkretnych rezonatorów, a także z osłuchaniem się z konkretnymi wokalistami. Często można dostrzec zależność pomiędzy złymi nawykami u siebie, a manierami swojego ulubionego wykonawcy. Starając się kogoś naśladować, można wpaść w pułapkę udawania swojego idola i kopiowania całościowo jego sposobu śpiewania – z wszystkimi zaletami i wadami. Złe nawyki wokalne mogą towarzyszyć Ci od wielu lat lub pojawić się nagle wskutek jakiś konkretnych wydarzeń, zmian techniki czy nawet rozpoczęcia nauki śpiewu. Niezależnie od ich źródła, warto uświadomić sobie jak bardzo złe nawyki wpływają nie tylko na zdrowie Twojego głosu, ale również na psychikę, samoocenę czy motywację.

Złe nawyki wokalne – psychika

Im bardziej angażujesz się w swój rozwój wokalny, tym trudniej jest Ci pogodzić się z małymi porażkami czy trudnościami pojawiającymi się na Twojej wokalnej drodze. Starasz się, przykładasz, więc sprawiedliwym byłoby gdybyś odnosił sukcesy i rozwijał się prawidłowo. Nie możesz pogodzić się z tym, że ktoś dostrzegł i zwrócił Ci uwagę na Twój problem. Twoje ego ucierpiało, czujesz, że tracisz siły i radość ze śpiewania, brakuje Ci motywacji, a wszystko wydaje się nie mieć sensu, masz ochotę zakończyć swoją przygodę ze śpiewem, odwołać koncerty, zerwać kontakty ze swoim nauczycielem śpiewu (jeśli takiego posiadasz) lub swoim zespołem, masz ochotę usunąć z sieci wszelkie swoje nagrania, zamknąć konta wokalne w social mediach, chcesz zapaść się pod ziemię. Jest Ci wstyd przede wszystkim przed samym sobą, a następnie przed tymi wszystkimi, którzy Cię wspierali i pomagali w rozwoju. Tracisz swoją pewność siebie, stabilny obraz siebie jako wokalisty we własnej głowie, czujesz się zagubiony, jak małe dziecko, które popsuło ukochaną zabawkę – zastanawiasz się, czy można to jeszcze naprawić, ale wątpisz w siebie i w to, czy jest warto poszukać kleju lub sznurka albo poprosić mamę o pomoc. Jeśli masz silny charakter, wówczas niezwykle trudne może okazać się poproszenie profesjonalnego nauczyciela śpiewu o pomoc – traktujesz to jako osobistą porażkę. To naprawdę dla Ciebie trudny czas. Ciągle w Twojej głowie krążą myśli mówiące Ci, że jesteś beznadziejny, że sobie nie poradzisz i że to nie ma sensu, lepiej odpuścić.

Złe nawyki wokalne – czy da się z nimi coś zrobić?

Złe nawyki wokalne można porównać do wielu sytuacji z życia, które pewnie dobrze znasz.

Kojarzysz ten moment, gdy nagle w szkole nauczycielka powiedziała Ci, że dostajesz jedynkę, bo piszesz tak niewyraźnie, że nie była w stanie rozczytać testu i w związku z tym oblewasz ten test? Poczułeś, że jest to niesprawiedliwe i krzywdzące. W pierwszym odruchu obwiniłeś nauczycielkę o to, że Cię rani, a nawet w myślach ją zwyzywałeś. Byłeś załamany i wściekły. Po dłuższym czasie uznałeś, że więcej już taka sytuacja się nie powtórzy, usiadłeś przy biurku i zacząłeś na nowo uczyć swoją rękę wolnego, ładnego pisania, dokładnie kaligrafowałeś każdą literkę alfabetu. Minęło kilka tygodni i okazało się, że potrafisz pisać wyraźnie. Ucieszyłeś się z tego, jak Twoje pismo wygląda, a nawet poczuleś sympatię do tej pani, do której początkowo miałeś liczne pretensje. Gdy już emocje opadły uświadomiłeś sobie, że za swoje pismo obwiniłeś kobietę, której zadaniem nie jest próbowanie rozczytać bazgrołów, ale skontrolowanie Twojej wiedzy. Czy miało sens obwinianie siebie lub jej za tę sytuację? Nie – nikt tu nie był winny. Chodząc do szkoły musiałeś szybko notować i z czasem przestałeś przykładać wagę do estetyki Twojego pisma, a nauczycielka słusznie odmówiła zabawy w grafologa. Złe nawyki wokalne można porównać do niechlujnego pisania.

Trenujesz na siłowni, teraz daje Ci to wiele radości i satysfakcji, ale czy zawsze tak było? Pamiętasz ten moment, gdy wykonywałeś wiosłowanie i nagle podszedł do Ciebie przypadkowy typek i zwrócił Ci uwagę, że szarpiąc dalej tak, zrobisz sobie krzywdę i nabawisz się kontuzji? Co poczułeś? Poczułeś się jak nikt, jak idiota, jak ktoś kto robi z siebie pajaca próbując trenować wśród tych wszystkich umięśnionych i wysportowanych ludzi, zostałeś upokorzony, było Ci wstyd i jak najszybciej opuściłeś siłownię. W pierwszym odruchu miałeś ochotę w tym momencie zrezygnować ze sportu i złożyć wypowiedzenie w siłowni. Wróciłeś do domu, ochłonąłeś, minęło kilka dni i… wróciłeś na siłownię i zagadałeś do trenera personalnego prosząc o pomoc. Ten z wielkim zaangażowaniem wyjaśnił Ci działanie danego ćwiczenia, zaproponował wspólne treningi i po kilku spotkaniach już rozumiałeś, jak należy dobrze trenować. Już nie ukrywasz się po kątach siłowni, ale czujesz się tam swobodnie, bo wiesz, że dobrze ćwiczysz. I czy prośba o pomoc była aż tak straszna? Czy nie było warto zainwestować w te spotkania? Czy nie masz więcej korzyści z tego, że wsadziłeś własne ego do kieszeni i zwróciłeś się po pomoc do profesjonalisty? Złe nawyki wokalne to również nawyki Twojego ciała, więc można nauczyć Twoje ciało, mięśnie, jak powinny prawidłowo funkcjonować.

Tak, jak możesz zmienić swój sposób pisania, chodzenia, wykonywania ćwiczeń, akcent w obcym języku czy nawet swoje zachowania i schematy myślowe, tak możesz zlikwidować złe nawyki wokalne i zamienić je dobrymi. Najważniejsze jest jednak to, byś nie obwiniał siebie lub innych za ich występowanie, żebyś nie pozwolił opanować się negatywnym myślom, zdołować, żebyś nie poddał się w walce.

Złe nawyki wokalne można zmienić, ale musisz w to uwierzyć, uwierzyć w siebie, swoją siłę, talent, możliwości. Daj sobie szansę na wypracowanie tych nieprawidłowości, czas na opanowanie nowych odruchów i pamiętaj, że cierpliwość to ogromna zaleta. Na piękne rzeczy trzeba w życiu poczekać. Skup się na swoim głosie, myśl pozytywnie, a zobaczysz, że za chwilę po Twoich złych nawykach wokalnych nie będzie już śladu;)

Głowa do góry!