Jak kulturalnie odmówić śpiewania

Jak kulturalnie odmówić śpiewania

Każdy, kto uczy się śpiewu, występuje na scenie, jest wokalistą zawodowym lub nawet śpiewa sam dla siebie z pewnością usłyszał od kogoś znajomego lub nawet nowo poznanej osoby: zaśpiewaj coś. To zdanie wprawia w zakłopotanie, niezależnie od tego jakie posiada się wykształcenie muzyczne, umiejętności, doświadczenie. Jak kulturalnie odmówić śpiewania? To pytanie zadajesz sobie wtedy, gdy nie chcesz odpowiadać chamsko, jednak nie masz ochoty wykonywać czyjejś prośby i śpiewać w tym momencie. Może jesteś zaskoczony, ale wielu wokalistów ma z tym problem i nawet największe sławy często odmawiają spontanicznego występu, gdy nie są do niego odpowiednio przygotowane lub nie ma odpowiednich warunków do tego.

Jak kulturalnie odmówić śpiewania – jakie są powody odmowy

Dlaczego wokalista nie chce śpiewać w każdym miejscu i o każdej porze? Powodów jest wiele. Po pierwsze, być może ktoś jeszcze nie czuje się na tyle zaawansowanym wokalistą, by prezentować publicznie swoje umiejętności. Po drugie z reguły “zaśpiewaj coś” pada w miejscu publicznym: na siłowni, w sklepie, na ulicy, w restauracji – a to dość krępujące (wszyscy będą się gapić), po trzecie życie to nie film, gdy ktoś zaczyna śpiewać nie włącza się nagle podkład, inni przechodnie nie podśpiewują partii chórku, a pieski na spacerze nie merdają ogonkami w rytm utworu – panująca wokół cisza, dziwne spojrzenia ludzi, uczucie, że robi się coś dziwnego. Kolejnym powodem jest to, że nie zawsze mamy w głowie wszystkie piosenki, znamy doskonale tekst i melodię – nawet jeśli, ktoś się uczy konkretnego utworu, to nie oznacza, że pamięta słowa o każdej porze dnia i nocy, a odpowiednia tonacja sama wskoczy. Ponadto, gdy padają słowa “zaśpiewaj COŚ” w głowie zwykle pojawia się jedna wielka pustka. Co mam zaśpiewać? Co ta osoba lubi? Co doceni? I pojawia się stres. Kolejnym powodem jest to, że profesjonalista wie, że należy przestrzegać pewnych zasad higieny głosu: odpowiednio rozgrzać głos, przygotować się do śpiewania, pilnować diety wokalnej – między jednym a drugim kęsem burgera naprawdę ciężko się śpiewa. Wokalista potrzebuje odpowiednich warunków, by śpiewać – wtedy wie, że zrobi to dobrze. Warto również pamiętać o tym, że takie słowa często padają z ust kogoś, kto sam śpiewa, a wtedy jeszcze trudniej odmówić, bo np. ktoś ma zupełnie inny styl śpiewania czy wiadomo, że się dołączy i być może będzie śpiewać głośniej i nas przekrzyczy i nici z możliwości pochwalenia się własnymi umiejętnościami. Ważnym powodem jest też samopoczucie fizyczne oraz psychiczne – jeśli mam chrypkę, czuję się źle lub mam gorszy dzień, to nie mam ochoty śpiewać przed kimś obcym i to w dodatku na zawołanie.

Jak kulturalnie odmówić śpiewania – moje osobiste doświadczenia

“Zaśpiewaj coś” – to zdanie, które słyszałam chyba z milion razy i za każdym wkurza mnie tak samo. Czy ludzie myślą, że siedząc na fotelu u fryzjera, przychodząc bez makijażu, w dresie, wyglądając jak przysłowiowe zwłoki, przebywając w salonie, gdzie piłuje się paznokcie, wszędzie jest pył, to idealne miejsce i okazja do tego, by prezentować swoje umiejętności wokalne? Dla zawodowego wokalisty śpiewanie to jednak praca, nawet jeśli kocha to, co robi, a więc w swoje wolne dni, czy chwile przeznaczone dla siebie, chce zwyczajnie odpocząć i nie w głowie mu popisy wokalne. Niestety ludzie nie mają wiedzy na temat emisji głosu oraz jakiegoś wyczucia sytuacji i czasem zimą, na mrozie, gdy wieje, pada śnieg, jest ujemna temperatura potrafią poprosić o to, by coś zaśpiewać. Czy ktoś naprawdę sądzi, że wędrując po górach o niczym innym nie marzę, jak o tym, by wykonać Arię Królowej  Nocy w środku Parku Tatrzańskiego? Dlatego zawsze stanowczo odmawiam, lecz często to nie wystarcza. Co gorsza, gdy się odmówi, to padają kolejne teksty, które mają na celu zmanipulowanie mną, bym jednak zdecydowała się na zaśpiewanie czegoś: ja nie wiem, czy Ty potrafisz śpiewać, nigdy Cię nie słyszałam. Jesteś jak Ela Zapędowska, która przyznaje, że sama nie potrafi śpiewać, a jedynie zna się na nauczaniu wokalistów? Niestety jestem pod tym względem bardzo uparta i dopóki nie mam sali, podkładu lub akompaniamentu, odpowiednich warunków i chęci, można mnie podpuszczać, denerwować, a ja i tak nie zaśpiewam ani pół dźwięku. Odpowiadam wtedy, że ukończyłam Akademię Muzyczną, dyplom polegał na zaśpiewaniu recitalu, więc coś tam potrafię i ucinam temat. Sama wiem co potrafię, a zdanie innych średnio mnie w tej kwestii interesuje. Po tylu latach pracy głosem, zwyczajnie stałam się już odporna na kąśliwe uwagi i próby wymuszenia na mnie, bym jednak coś zaśpiewała. Mam jednak świadomość, że młodzi wokaliści, osoby milsze czy mniej przebojowe, mogą sobie nie poradzić z takimi naciskami ze strony znajomych czy rodziny lub nawet obcych osób.

Jak kulturalnie odmówić śpiewania – poradnik

Oto kilka konkretnych zdań, które możesz wykorzystać, gdy ktoś będzie nalegał, byś coś zaśpiewał.

1. Niestety dopiero zaczęłam naukę śpiewu i moja nauczycielka nie pozwala mi samodzielnie śpiewać, gdyż może to spowolnić proces nauki prawidłowej emisji głosu.

2. Aktualnie mam guzki śpiewacze i leczę się foniatrycznie, więc niestety w tym momencie nie jest to możliwe.

3. Wokalista potrzebuje odpowiednich warunków do śpiewania, więc wybacz ale nie będę śpiewać w restauracji (i zmień szybko temat).

4. Mam dziś dzień przerwy w treningach wokalnych, no wiesz: na siłowni też jak się trenuje są konieczne wolne dni, więc dziś dzień milczenia.

5. Aktualnie pracuję nad uaktywnieniem rezonatorów nasady wraz z odpowiednim wytworzeniem ciśnienia podgłośniowego w ścisłej kolaboracji z diafragmą oraz tłocznią brzuszną, by uzyskać odpowiednią impostację głosu, więc nie mogę teraz śpiewać bez wykonywania swoich treningów (dużo skomplikowanego słownictwa zamknie każdemu usta).

Ostatnie zdanie zdecydowanie jest moim ulubionym, nie ma szans, by ktoś chciał kontynuować temat.

Jako wokalista powinieneś dbać o komfort własnego śpiewania, więc czasem warto odmówić śpiewania wtedy, gdy nie jest to dla Ciebie dobre, rozwijające czy sprawiające radość.