Oddech a depresja

 

Jesień jest porą roku, w czasie której częściej niż zwykle dostrzegamy chwile, dni czy tygodnie obniżonego samopoczucia, a jesień 2020 jest o tyle trudna, że ze względu na pandemię mamy ograniczone możliwości poprawienia sobie nastroju takimi metodami, jak dobra kolacja w restauracji, impreza, wyjście do kina, teatru czy wyjazd do ciepłych krajów. Słowo „depresja” w tytule artykułu zostało użyte jako potocznie rozumiane obniżenie nastroju, większe odczuwanie bezsensu, smutku, tęsknoty czy cierpienia psychicznego, brak energii oraz chęci do działania, a nie chorobę psychiczną, w czasie której konieczna jest pomoc lekarza. Oddech a depresja mają ogromne powiązania i zdecydowanie oddechem można poprawić swój nastrój, samopoczucie czy sprawić, że na twarzy pojawi się uśmiech. Oddech a depresja to zagadnienie trudne i mało popularne, a szkoda, bo w aktualnych czasach oddech jest tym, czego najbardziej potrzebuje całe społeczeństwo, które nie może funkcjonować normalnie, przebywać z ludźmi, pracować czy żyć jak dawniej. Oddech jest tym, co może przynieść ulgę, pomóc i ułatwić przetrwanie tych trudnych czasów.

Oddech a depresja – odczucia osoby

Osoba, której nastrój się obniżył odczuwa ciągły ucisk w klatce piersiowej, zaciśnięte mięśnie brzucha (w tym przepony), napięcia odcinka szyjnego i właściwie spięty każdy mięsień ciała. Wskutek nadmiernego napięcia przepona oraz mięśnie międzyżebrowe nie mogą normalnie pracować, umożliwiając pobieranie odpowiedniej ilości tlenu, a efektem niedoboru tlenu są zawroty głowy, ból głowy, mdłości czy nawet lekkie omdlenia. Organizm, które nie posiada odpowiedniej ilości tlenu nie może normalnie funkcjonować, a psychika odczuwa ten brak. Taka osoba staje się apatyczna, zauważalnie zmniejsza się jej apetyt, chęć do aktywności fizycznej, kontaktów z ludźmi czy nowych wyzwań. Najlepsza wydaje się wizja wejścia do łóżka, przykrycia się kołderką i przespania najbliższych tygodni. Oczywiście odczucia mogą być lżejsze lub większe – w niektórych przypadkach brak możliwości głębokiego oddychania sprawia, że zwiększa się uczucie niepokoju, stresu i mogą pojawić się napady nerwicowe lub inne dodatkowe schorzenia.

Oddech a depresja – czy zajęcia oddechowe mogą pomóc na depresję?

Jedną z metod leczenia depresji, obniżonego samopoczucia jest właśnie stosowanie praktyk oddechowych, zwrócenie uwagi na prawidłowe odruchy oddechowe oraz nauka wykorzystywania ćwiczeń oddechowych w sytuacjach wywołujących stres i smutek. Odpowiednie ćwiczenia oddechowe sprawiają, że mięśnie oddechowe ulegają rozluźnieniu, a do płuc pobierana jest odpowiednia ilość powietrza, cały organizm zaczyna prawidłowo funkcjonować. Ćwiczenia oddechowe są tym, co powinniśmy wykonywać właśnie teraz, gdy pogoda za oknem nie dodaje energii, gdy brakuje słońca, gdy nie możemy swobodnie realizować swoich planów, spotykać się z przyjaciółmi, a przed nami pojawia się wizja najdziwniejszych i samotnych Świąt Bożego Narodzenia. Zajęcia oddechowe, nauka oddychania to idealne lekarstwo dla każdej osoby, która nie czuje się szczęśliwa, usatysfakcjonowana własnym życiem, ma obniżony nastrój, jest zapracowana, zmęczona lub pewne wydarzenia w życiu sprawiły, że zamiast uśmiechu na twarzy widać smutek, a w oczach łzy.

Oddech a depresja – zamiast się smucić, zacznij oddychać

Zajęcia oddechowe w Akademii Śpiewu to czas, który uwielbiają zarówno uczniowie, jak i sama nauczycielka – skupienie na oddechu, dotlenienie, pozytywna energia, forma zajęć sprawiają, że mięśnie się rozluźniają, a na twarzy mimowolnie pojawia się uśmiech. Trening oddechowy to forma terapii oddechem, która naprawdę działa. Nikt nie zadba o Twoje samopoczucie, musisz sam zatroszczyć się o siebie i zrobić wszystko co możliwe, by nie dać się smutkom i troskom.

Oddychaj głęboko, a smutki znikną;)