Wiersze dykcyjne

Wierszyki dykcyjne, wiersze dykcyjne, ćwiczenia na dobrą dykcję, łamańce językowe, wiersze do trenowania dykcji – to bardzo popularne hasła, które każdemu z nas zdarzało się googlować.

 

I dobrze – oznacza to, że mimo wszystko mamy świadomość, że skomplikowane ułożenia głosek, wymagające mocnej gimnastyki języka mogą przyczynić się do poprawy naszej dykcji. Oczywiście wyraźną mowę należy trenować, jednak samo wykonywanie wierszyków dykcyjnych niestety nie spowoduje zlikwidowanie wad wymowy czy natychmiastowe efekty, jakich każdy z nas oczekuje. Poniżej przedstawiam kolejne z moich ulubionych wierszyków dykcyjnych na głoski szumiące w połączeniu z innymi szeregami, ale uwaga: samodzielne trenowanie, bez najmniejszej świadomości ułożenia aparatu artykulacyjnego, może przyczynić się do mocniejszego „wćwiczenia” wad wymowy, które być może posiadasz.

Już kiedyś pojawił się post z moimi ulubionymi wierszykami dykcyjnymi.

Strzyżyk

Czubaty strzyżyk w czystej czapeczce
z Tczowa do Tczewa toczył kuleczkę.
W Tczewie tłum tczewian wytęża oczy
– Strzyżyk dotoczy czy nie dotoczy?
Tymczasem strzyżyk tuż-tuż przed Tczewem
troszeczkę zboczył w krzaczkach za drzewem
i krótszą dróżką krocząc nad rzeczką,
wrócił do Tczowa razem z kuleczką.

Czechów trzech

Z czeskich strzech szło Czechów trzech.
Gdy nadszedł zmierzch, pierwszego w lesie zdusił zwierz,
Bez śladu w gąszczu drugi sczezł,
Trzeci jedno z Czechów trzech
Osiągnął marzeń kres.

Mistrz

W szale skrzypki trzy strzaskał mistrz.
Trzasnął drzwiami też zgrzyt mu zbrzydł,
Przecież sprzęt przestał brzmieć.
Przez przypadek starzec sczezł,
Żebrząc żre zżuty strzęp
Przy użyciu sztucznych szczęk.
Aż raz rzecze mistrz:
Przasnysz znasz, sprzedaj trzos,
Wstrzymaj łzy, możesz brzytwą zarost strzyc,
Przepasz brzuch, przeżyj wstrząs,
Brzaskiem wrzesień srebrzy wrzos.

Chrząszcze w trzcinie

Zachwalają trzcinę chrząszcze:
– nie ma jak szuwarów gąszcze!
W cieniu trzciny doskonale
możesz chłodzić się w upale.
Ja zaś się na plaży prażę,
zaraz w słońcu się usmażę!
Chłodu chrząszczom tak zazdroszczę,
że też w trzcinie się umoszczę.

Szczepan Szczygieł

Szczepan Szczygieł z Grzmiących Bystrzyc
Przed chrzcinami chciał się przystrzyc.
Sam się strzyc nie przywykł wszakże,
Więc do szwagra skoczył: szwagrze,
Szwagrze, ostrzyż mnie choć krztynę,
Bo mam chrzciny za godzinę.
Nic prostszego – szwagier na to,
Żono! Brzytwę daj szczerbatą,
W rżysko będzie strzechę Szczygła
Ta szczerbata brzytwa strzygła.
Usłyszawszy straszną wieść
Szczepan Szczygieł wrzasnął: cześć!
I przez grządki poza szosą niestrzyżony czmychnął w proso.

Grzeczna dama

Grzecznej damie, tuż nad uchem,
brzuchomówca brzęczał brzuchem –
brzdęk, brzdęk! brzdąkał na gitarze,
niczym dżezmen grał na tarze,
bzyczał jak na wiolonczeli
i brzmiał niczym trzódka trzmieli,
skrzypiał wdzięcznie jak skrzypeczki
i podzwaniał jak dzwoneczki.
Grzeczna dama oburzona,
rzekła strasznie obrażona:
– Uhu-huhu! Uhu-huhu!
Ależ panu burczy w brzuchu!

 

Potrenuj swoją dykcję również z wierszami dykcyjnymi o tematyce jesiennej;)

Jeżeli naprawdę pragniesz zmienić swoją dykcję, to zgłoś się do specjalisty – on pokaże Ci konkretne ćwiczenia i  jak artykułować poszczególne głoski;)